ADHD – to dar, czy ciężar?

Zespół nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji uwagi, czyli ADHD, to zaburzenie, którego pełna angielska nazwa to: Attention Deficit Hyperactivity Disorder. Dotyka znacznej części populacji – z badań wynika, że cierpi na nie od trzech do ośmiu procent osób.

Nadpobudliwość psychoruchowa (bo tak również określa się to zaburzenie) objawia się poprzez zaburzenia koncentracji uwagi (trudności ze skoncentrowaniem się i łatwe rozpraszanie), nadmierną impulsywność (działanie bezrefleksyjne), nadmierną aktywność ruchową. Czy z takimi cechami można mówić o osiągnięciu życiowego sukcesu? Na pierwszy rzut oka to niemożliwe.

Pamiętać jednak należy, że ADHD niesie ze sobą także inne cechy. To kreatywność, łatwość i szybkość podejmowania decyzji, empatia, bezpośredniość. Te cechy, odpowiednio wykorzystane, to wręcz „gotowy przepis” na menedżera, przedsiębiorcę, artystę, dyrektora kreatywnego.

Jak zatem wykorzystać dobre strony, jakie może przynieść ADHD? Potrzebna jest odpowiednio wcześnie przeprowadzona diagnoza i terapia pod okiem wykwalifikowanego specjalisty. Podstawową metodą terepeutyczną są oddziaływania psychoterapeutyczne, a w bardziej trudnych przypadkach wymagane jest podawanie leków. Substancje czynne, stosowane w leczeniu ADHD są atomoksetyna lub metylfenidat.

Jednakże bardzo ważne jest również wsparcie i zrozumienie otoczenia. Już od dziecka osoba cierpiąca na ADHD powinna mieć oparcie w środowisku rodzinnym, szkolnym, potem zawodowym. W związku z tym rodzina, nauczyciele, wychowawcy powinni przechodzić szkolenia o ADHD, poznać cechy i objawy nadpobudliwości, umieć dostosować się do specyfiki choroby.

2 Komentarze do “ADHD – to dar, czy ciężar?”

  1. M.:

    jeśli by ktoś potrzebował pomocy to polecam Instytut Neuromdica (www.neuromedica.pl)! i to nie tylko w przypadku ADHD ale także przy problemach z koncentracją! zajęcia naprawdę pomagają (wiem z doświadczenia) :)

  2. ptadhd:

    Profesjonalna diagnoza i terapia jest możliwa! Polskie Towarzystwo ADHD zaprasza (ptadhd.pl).

Komentarz: