Branża pewniejsza od ślubnej…

Liczne ważne życiowe wydarzenia stanowią w dla typowego Polaka bardzo miły pretekst do wesołych celebracji w gronie rodziny i najbliższych. Fakt ten jest oczywisty dla praktycznie każdego, kto choć trochę czasu spędził w naszym kraju. Pomimo to jednak wciąż niewiele osób dostrzega, iż można już śmiało twierdzić, iż wokół owych celebracji powstał biznes znacznie większy niż tylko weselny.
Jeśli poświęcimy chwilę na wpisanie w wyszukiwarki takiego hasła jak chociażby komunia święta to bez trudu zauważymy, że nie ma większej różnicy między towarzyszącym jej biznesem, a ofertom handlowym związanym ze ślubem i weselem. Praktycznie w jednej chwili ukażą się nam setki podobnych ofert: makijaż ślubny – makijaż komunijny, suknie ślubne – sukienki komunijne, wynajem sal pod oba typy uroczystości, wynajem limuzyn, obsługa cateringowa, etc. wszystko to świadczy o ogromnym rozwoju branży i potwierdzone jest niemałymi corocznymi obrotami. Według statystyk przeciętna rodzina na uroczystość komunijną wydaje kwotę porównywalną z kosztami całkiem sporego wesela, a takie fakty jak warta kilka tysięcy złotych sukienka komunijna, podwożąca dziecko limuzyna, czy fundowana w prezencie operacja plastyczna na liczącego zaledwie osiem lat dziecka, to już nie niesłychany ewenement, lecz norma. Jeśli wziąć pod uwagę, że cały ten biznes zdołał narodzić się i rozwinąć w przeciągu kilkunastu lat, trudno nie przyznać, że mamy już w Polsce – być może wciąż jeszcze raczkująca, ale jednak już istniejącą – branżę komunijną, która w najbliższym czasie ma spore szanse prześcignąć pod względem obrotów branżę weselną. Wszak śluby bywają częstsze lub rzadsze, a komunie odbywają się każdego roku z iście zegarmistrzowską dokładnością.

Komentarz: