Brydż – kto jeszcze gra?

Większość z Was z pewnością słyszała o brydżu – z czym Wam się ta gra kojarzy? Z klepaniem kartami przez starych dziadków?  Z trudną grą logiczną, coś jak szachy? Przybliżę Wam tą tematykę! Warto wiedzieć jedno – brydż nie jest grą w karty, lecz przy użyciu kart! Karty to tylko blotki i honory, podobnie jak pionki i figury na szachownicy, które musisz przestawiać (wykorzystując wiedzę, spryt i inteligencję) tylko w jednym celu – aby wygrać.

Dlaczego w ogóle warto grać? Przede wszystkim musimy poznać abc brydża – po przeczytaniu krótkiego kursu poznamy tajniki bilansu, licytacji, rozgrywki i wielu innych, niezbędnych początkującym brydżystom informacji – być może zapragniemy zgłębiać dalej tajniki tej wspaniałej gry, choćby licytacji. W brydżu stosuje się tak zwane konwencje licytacyjne: do najpopularniejszych należą stayman, wilkosz i precision – są też systemy licytacyjne, które mogą, ale nie muszą zawierać określonych konwencji. Dzięki temu możemy ściśle uzgodnić z partnerem (gdyż w brydża gra się parami), że np. używamy staymana, ale wilkosza już nie.

Podczas gry w brydża istotna jest też matematyka – zliczanie wyników oraz rachunek prawdopodobieństwa, dzięki któremu powinniśmy umieć oszacować statystyczny, najbardziej prawdopodobny rozkład kolorów i interesujących nas figur.

Pozostaje tylko znaleźć 4-kę i zasiąść do gry!

Komentarz: