Centra handlowe nie takie straszne

Zmienia się stosunek Polaków do centrów handlowych i ogromnych marketów. Kila lat temu byliśmy świadkami zaskakującej medialnej kampanii na rzecz mniejszych firm świadczących usługi sprzedaży produktów spożywczych, monopolowych, tytoniowych czy wielu innych.

W radio i telewizji, a także w prasie rozgorzała dyskusja na temat konkurencyjności i odbieraniu klientów małym firmom. Obecnie zaś, jak się wydaje, nie tylko przyzwyczailiśmy się do obecności supermarketów, ale wręcz nie wyobrażamy sobie życia bez ich dostępności. Weekendowe zakupy bądź te robione dosłownie na ostatnią chwilę nie byłyby w żaden sposób bez nich możliwe.

centrum handlowe

Ich wzorem podążają już od dłuższego czasu także inne firmy takie jak chociażby hurtownia ozdób, sklep meblarski czy rowerowy. Wbrew pozorom, jak pokazują dokładne badania opinii publicznej, odwiedzając markety korzystamy z ich oferty głównie dlatego, iż czynne są niemal całą dobę. I w tym właśnie względzie coraz częściej kopiują je hurtownie i mniejsze firmy. Doszły one do wniosku, że klient przyparty do muru – taki, który nie ma możliwości zakupu danego produktu w innym miejscu, trafi właśnie do nas i skorzysta z naszej oferty.

Zarówno hurtownia ozdób jak i sklep spożywczy wydłużają więc, wzorem większych kolegów, czas swojej pracy. Co prawda przekłada się to bezpośrednio na wyższe wynagrodzenie dla pracowników, jednak w gruncie rzeczy przysparza firmom niemało korzyści wynikających z jeszcze większej liczby klientów dokonujących zakupów.

Jest więc coś pozytywnego w działalności centrów handlowych. Coś, co skutecznie może być wykorzystane przez każdą mniejszą firmę. Co prawda niewyobrażalna kompilacja wielu produktów z przeróżnych kategorii w jednym miejscu (co jest charakterystyczne właśnie dla supermarketów) nadal pozostanie niedoścignioną ich cechą. Mimo wszystko jednak korzystając z doświadczeń innych także przed mniejszymi podmiotami rysuje się barwna przyszłość.

Komentarz: