Depresja inwolucyjna, czyli smutki jesieni życia

Starzenie się jest procesem trudnym i bolesnym. Powoli odchodzą znajomi równolatkowi, partnerzy. Postawione w życiu cele albo zostają osiągnięte, albo też pojawiać zaczyna się refleksja że nie zostaną osiągnięte już nigdy. W organizmie zachodzą zmiany hormonalne oraz pojawiają się specyficzne problemy zdrowotne związane z wiekiem. Często dochodzi wtedy do pojawienia się epizodów depresyjnych, które w porę nie wychwycone opanowane mogą przerodzić się zjawisko, które dawniej rozpoznawane było jako „depresja inwolucyjna”. Obecnie nie stosuje się już takiej terminologii, co nie zmienia faktu, że depresja w wieku podeszłym jest zjawiskiem stosunkowo częstym. Rzadziej dotyka mężczyzn, prawdopodobnie ze wzgląd na silniejsze przeżywanie procesu starzenia się przez kobiety i większe trudności z akceptacją zmian w obszarze własnego ciała i sprawności. Depresja schyłku życia częściej będzie również występować u osób samotnych – wiąże się to z poczuciem bezcelowości dalszego życia. Osamotnienie, powoduje nasilenie apatii, zanik inicjatywy, niechęć do podejmowania działania. Bywa również i forma zabarwiona stanami paranoicznymi, kiedy osiowymi objawami jest obniżenie nastroju i lęk, czasem zaś pojawić się mogą dodatkowe urojenia na tle religijnym lub chorób somatycznych.

Komentarz: