Do Genewy?

Jak świat światem, a przynajmniej od kiedy Anglia zyskała (czyli na długo przed tym jak utraciła) status światowego imperium nad którym nigdy nie zachodzi słońce, Londyn stanowił centrum europejskiego biznesu podobnie jak Wiedeń centrum sztuki i nauki. Mijały dekady, wieki, a w tej kwestii nic się nie zmieniało, Wiedeń stał się stolicą prowincjonalnego państewka, prumusami techniki stali się Amerykanie, a Londyńskie City pozostawało dalej stolicą biznesu.
W ostatnim roku jednak miało miejsce kilka zdarzeń, które wyraźnie wskazują, że stan ten nie będzie się dłużej utrzymywał. W przeciągu zaledwie kilkunastu miesięcy stolicę Brytanii opuściło kilkanaście ogromnych światowych korporacji (McDonalds, Yahoo, Oralb, Procter & Gamble, etc.), które zdecydowały, iż od teraz ich europejskie centrum mieścić będzie się w … Genewie. Co więcej pójście w ich ślady zapowiadają już kolejni, liczni i ważni na światowych rynkach gracze. Skąd te decyzje? Cóż Anglia pod rządami laburzystów, dodatkowo skrępowana unijnymi przepisami po prostu przestała być przyjazną dla wielkiego kapitału. Mała, otoczona Unią, ale wciąż niezależna i daleka od lewicowości Szwajcaria jest po prostu o wiele lepszym miejscem do prowadzenia interesów przez korporacje – poczynając od takich kwestii jak patenty, przez prawo do znaku towarowego, a n korzyściach podatkowych kończąc. Szwajcarzy się cieszą, Anglicy chyba wciąż jeszcze nie zdają sobie sprawy, co się dzieje… ale mówiąc najprościej krótki okres radosnych rządów laburzystów i intensywnej integracji z Unią zdołał zniweczyć to, czego swego czasu nie przekreślił nawet koniec imperium brytyjskiego.

Komentarz: