Język angielski – gdzie się uczyć? Czy się uczyć?

Język angielski jest w pewnym sensie najpopularniejszym językiem świata, w pewnym sensie – bo angielski jest najpopularniejszy tylko jeśli liczymy osoby, które się danego języka się uczą, a nie osoby, które danym językiem w ogóle władają – w tej drugiej sytuacji język chiński jest jednak niż język angielski popularniejszy – tyle tylko, że w porównaniu z angielskim, języka chińskiego bardzo niewiele osób się uczy. Język angielski jest niewątpliwie lingua franca współczesnego świata. Język chiński jest potężny, bo wiele osób uczy się go w rodzinie jako swego pierwszego języka, ale już porozumieć się w tym języku poza Azją Wschodnią i poza chińskimi dzielnicami największych miast świata jest bardzo, bardzo trudno. Inaczej mówiąc, wartość znajomości języka chińskiego leży przede wszystkim w tym, że mamy całkiem sporą szansę, że spotkamy w życiu rodowitego Chińczyka, a wartość znajomości języka angielskiego tkwi w tym, że kto zdrowy i kogo stać na całym świecie uczy się właśnie języka angielskiego aby móc porozumiewać się z innymi ludźmi zarówno w pracy, jak i prywatnie. Jak ludzie uczą się języka angielskiego? Szkoły językowe a nawet specjalistyczne szkoły angielskiego są oczywiście podstawowym sposobem, i często jest to sposób skuteczny. Ja na przykład znalazłam interesującą szkoła językowa Malbork (tak, tak, mieszkam w Malborku) i uczę się w niej języka angielskiego Metodą Callana. I to działa. Oczywiście, to że Metoda Callana Malbork robi wrażenie na mnie i przynosi skutek akurat w moim przypadku, nie musi oznaczać, że każda inna osoba będzie Metodą Callana zachwycona. Co to, to nie. Ale na pewno warto spróbować. Jeśli ktoś z Was mieszka w Malborku, zaprosić mogę nawet do konkretnej szkoły (English Institute na Piaskach zaraz za wiaduktem po prawej stronie jak jedziemy z „miasta”, obok stacji benzynowej). Jak nie – spróbujcie gdzie indziej, może i dla Was angielski właśnie Metodą Callana okaże się przełomem. Zresztą szkoła językowa Malbork, do której uczęszczam, ma swoje filie również w innych miejscach – z tego co wiem działa ona również w miastach Wejherowo, Gdańsk, Tczew i Sztum. Wystarczy mieszkać w którejś z tych miejscowości i język angielski na wysokim poziomie ma się więc zapewniony (choć z drugiej strony, za poziom nauczania języka angielskiego w Wejherowie, Gdańsku, Tczewie i Sztumie głową ręczyć nie mogę, choć w Malborku słyszałam, że niczym się to nie różni).

10 Komentarze do “Język angielski – gdzie się uczyć? Czy się uczyć?”

  1. doujinshi:

    ciekawa metoda, na mnie jednak lepiej działa tradycyjne podejście, uczę się w krakowskiej szkole Mały Rynek i niedawno zdałem CAE

  2. henryk:

    ja również jestem zadowolony ze klasycznej metody komunikacyjnej. tak na prawdę nie metoda, a dobry pedagog stanowi gwarancje nauki języka. Ja uczęszczam do Profi-Lingua. Tak samo jak kolega w Krakowie, i jestem bardzo, bardzo zadowolony:)

  3. janka:

    Mi odpowiada metoda w speak up. Fajnie podzielony jest materiał, można wybierać to, co nas interesuje i co jest potrzebne. A że języków warto się uczyć, to chyba oczywistość.

  4. Radek:

    Profi- Lingua faktycznie to niezła szkoła. Natomiast wydaje mi się, że bardziej urozmaicony materiał i lepsze dostosowanie zajęć do wymogów ucznia jest w Speak Upie. A uczyć się angielskiego zawsze warto, to przecież prawie urzędowy język na świecie. Bez niego wiele się traci, i to niekoniecznie chodzi o sprawy biznesowe, czy wakacje zagraniczne, ale choćby ofertę tv sat i serwisów internetowych, społeczności.

  5. Peter:

    tak jak Radek piszę to ogólnie Speak Up i ich metody są dobrą alternatywą dla Callana. Ogólnie nie ma większego znaczenia jaka metoda, ważne by była racjonalna i samemu mieć motywację bo nawet najlepszy lektor nie nauczy samemu.

  6. Gdańsk Wrzeszcz i Zaspa:

    Chodziłem u nas w Gdańsku na zajęcia z angielskiego i do szkoły Callana i do Speak Upa i mi osobiście bardziej przypadła do gustu nauka zgodnie z tą pierwszą metodą. Warto też na pewno zwrócić uwagę na treść podpisywanej umowy, standardem jest, że podpisuje się ją na rok szkolny, ale kiedy żeby płacić miesięcznie trzeba było podpisywać umowę z bankiem – coś mi jednak zgrzytało.

  7. krotos1:

    Nie mam nic przeciwko innym metodom nauki języków obcych, ale pozostaję wiernym fanem nauki angielskiego zgodnie z Metodą Callana. W Gdańsku – gdzie mieszkam – szkół angielskiego nauczających angielskiego Metodą Callana jest kilka i chyba złe nie są, jedna z nich – ma siedzibę między Gdańskiem Wrzeszczem a Gdańskiem Oliwą (ta dzielnica nazywa się oficjalnie Gdańsk Strzyża, ale nieoficjalnie mało kto tej nazwy używa) przy przystanku SKM Gdańsk Zaspa, ale można ją też spotkać w Malborku czy w Tczewie – jest za to na pewno dobra. Metoda Callana może być szybka, efektywna i skuteczna choć pewnie – jak to życiu – najwięcej i tak zależy od tego, kto jest naszym lektorem / nauczycielem. Jeśli lektor naucza angielskiego z zaangażowaniem, jeśli sam dobrze rozumie język angielski to chyba mniej istotne jest w jakiej konkretnie szkole językowej naucza. Czyli wniosek – podczas nauki angielskiego szkoły językowe i ich metody są ważne, ale na końcu to człowiek liczy najbardziej. I to prawda uniwersalna, którą chyba można wyprowadzić poza Gdańsk i Trójmiasto :)

  8. Izik:

    Teraz lepsze są kursy metodą Colina Rose – byłem kiedyś na kursie metodą Callana, potem poszedłem do Colina Rose w katowickiej Lingua-House i zdecydowanie tą druga metodę polecam – zajęcia są bardzo dobre, angielskiego można się bardzo szybko nauczyć.

  9. kosia:

    ja też korzystałam ze speak up, fajna zróżnicowana metoda. callan jakoś mnie przraził :) poza tym wyjazdy, wyjazdy, oglądanie filmów i rozmowy przez skype – coż więcej? :)

  10. nela:

    zgadzam się z kosia, też chodziłam do speak up i tez uważam, że lepiej kilka zróżnicowanych metod i jak najbardziej zbliżone warunki do realnych niż jedna metoda, bo wiadomo ludzie są rożni i nie każdemu takowa metoda przypasuje

Komentarz: