Łączenie pracy ze studiami. Czy to możliwe?

Niewielu studentów martwi się przyszłym rynkiem pracy, ponieważ wcześniej nikt od nich tego nie wymagał. Mimo wszystko coraz więcej młodych osób docenia, że praca w przerwach między nauką i czasem wolnym to szansa na szybsze znalezienie stałej pracy tuż po uzyskaniu dyplomu naukowego.

Statystyka udowadnia, że już co piąty student myśli o swojej karierze zawodowej jeszcze na uczelni. Żacy łączą obowiązki w szkołach wyższych z obowiązkami w pracy, ponieważ wielu dostrzega, że takie działanie może przynieść im wymierne korzyści w przyszłości. Polscy przedsiębiorcy coraz więcej uwagi przykładają do doświadczenia, a nie to jaką uczelnię skończył potencjalny pracownik. Każdy absolwent, który może pochwalić się lepszymi od konkurencji kwalifikacjami lub odbytymi praktykami jest atrakcyjniejszy dla osoby, która zajmuje się rekrutacją. Pracodawcy szukaj już przede wszystkim osób zdyscyplinowanych, które znają po części swoje zobowiązania i zgodnie współpracują w zespołach. W dobie kryzysu wielu z nich chce zaoszczędzić pieniądze na specjalnych szkoleniach lub płaceniu obecnym pracownikom za sprawowanie opieki nad „nowym narybkiem”. Rynek pracy potrafi docenić determinacje osoby, która poradziła sobie z wykonywaniem wielu zadań w tym samym czasie.

Polacy są jednak dość daleko za czołówką wśród państw członkowskich Unii Europejskiej pod względem pracy w trakcie studiów. Aktywność zawodowa między 16 a 24 rokiem życia w kraju wynosi mniej więcej 30%, co nie jest dobrym wynikiem. Sytuacja polepsza się jednak z roku na rok i dzisiaj na trzecim roku studiów, pracy podejmuje się już przeszło 40% młodych ludzi, z drugiej strony aż 24% badanych nie pracowało w ogóle w okresie studiowania. Mimo wszystko wielu z nich dostrzega kryzys i zmieniające się warunki na rynku.

Godzenie nauki i pracy nie jest jednak łatwe. Socjologowie podkreślają, że któraś sfera życiowa musi ustąpić miejsca drugiej i za powszechne uznaje się, że student pracujący uczy się zazwyczaj zaocznie.

Komentarz: