Losy Wiwy

Odtwarzacz DVD Wiwa 228 jest pierwszym modelem z serii Wiw, odniósł on taki sukces, że w niedługim czasie po jego ukazaniu się, na polski rynek wkroczyły modele 238, 128, które różnią się od siebie wyglądem i rozmiarami, a następnie, jako ich kolejny etap – wersje z wyjściem USB, dzięki czemu użytkownik może oglądać zdjęcia, oglądać filmy lub słuchać muzyki z Pen Drive’a lub odtwarzacza MP3.

Odtwarzacz Wiwa, w odróżnieniu od swoich kolegów z wyższej półki i ze znanym nazwiskiem obsługuje napisy zapisane w pliku tekstowym. Mogą posiadać one format formaty TMPlayer, MicroDVD i MPL2. Oczywiście obsługują także SRT, są już standardem.

Jeżeli dostaniesz kilka filmów od kolegi, nie musisz się martwić, że będziesz je mógł oglądać tylko na komputerze. Obojętnie czy pliki są ładnie ułożone, każdy film ma swój katalog, czy wszystkie wrzucone są do jednego worka – sam wybierasz jaki chcesz oglądać i z jakimi napisami ma być. Domyślnie wgrywane są pliki o tych samych lub podobnych nazwach. Jeżeli jednak w trakcie domowego pokazu uznasz, że napisy są złe, albo dla zabawy chcesz napisy z innego filmu, to możesz je w dowolnej chwili podmienić – film nie będzie puszczony od początku. Co więcej nie musisz się przejmować czy w plik w ogóle pójdzie. Zazwyczaj podczas kompresji dodawane są filtry (Qpel czy GMC), które maja poprawić jakość obrazu i dźwięku. Wiwa obsługuje oba filtry, które dla konkurencyjnych odtwarzaczy są poważną przeszkodą.

Wiwa 228 jest także doskonałym odtwarzaczem dla osób w zróżnicowanym wieku – łatwa w obsłudze, umożliwia dobór wielkości czcionki, co szczególnie odpowiada osobom niedowidzącym, umożliwia zmianę koloru i wysokości. Ponadto dostosowuje rozdzielczość do filmu, a ilością wyjść audio zadowoli większość fana dobrego dźwięku.

1 Komentarz do “Losy Wiwy”

  1. admin:

    Wypadałoby coś nowego napisać:)

Komentarz: