Miedwiediew w Polsce

Kilkanaście dni temu prezydent Rosji gościł w naszym kraju. Mimo powszechnym protestom i głosom opozycji nietrudno przychylić się do stwierdzenia, iż wizyta ta była nie tyle potrzebna, co konieczna i owocna. Głosy opozycji możemy w zasadzie pominąć, bowiem na tym polega jej rola, aby złośliwie komentować ewidentne sukcesy partii rządzących. W ten właśnie sposób należy, zdaniem obserwatorów i komentatorów życia politycznego, odbierać wizytę prezydenta w Polsce.

fm group

Wszyscy wiemy jakie stosunki łączyły oba kraje jeszcze kilka lat temu – były co najmniej średniej jakości, a Rosję traktowaliśmy jako partnera zupełnie nieprzewidywalnego. Prawdę mówiąc nie zmieniły się one jeszcze na tyle, by odtrąbić spektakularny sukces, lecz nawet niewytrawny obserwator zauważy pewne ocieplenie wzajemnych stosunków z naszym bądź co bądź sąsiadem. Konserwatywna opozycja pominęła też fakt, iż wizyta prezydenta Rosji niczym skuteczny marketing mogła zaowocować nowymi kontraktami dla naszych firm oraz była jedyną w ostatnim czasie okazją do porozmawiania w cztery oczy o problemach i projektach związanych z budową gazociągu. Jak wiemy, to właśnie zza wschodniej granicy czerpiemy znaczną ilość gazu, a ostatni kryzys energetyczny dał się we znaki nie tylko naszemu krajowi. Dlatego też powinniśmy zadbać skutecznie o nasze interesy i nie bagatelizować efektów tejże wizyty.

Nie oznacza to jednak uległości naszego kraju względem Rosji, bynajmniej. Rodzime firmy na rynku wschodnim mogą działać bez przeszkód i to z sukcesami (czego przykładem niech będzie choćby Fm Group) nie prowadząc wcale polityki uległości wobec sąsiada. Powinniśmy jednak zważyć co nam się opłaca, a co nie. I choć plan wizyty Dmitrija Anatoljewicza Miedwiediewa oraz jego małżonki Swietłany Miedwiediewej był niezwykle napięty, z pewnością samą wizytę uznać można za niemały sukces naszej dyplomacji, biorąc pod uwagę jakość naszych stosunków przed dziesiątym kwietnia. Miejmy więc nadzieję, że zyskają na niej nie tylko politycy odnotowując zwiększenie poparcia i ciągle rosnące słupki w sondażach, ale także polscy przedsiębiorcy i zwykli Polacy.

Komentarz: