Młodzi nie czują kryzysu.

Kolejny już rok kryzysu oraz związane z tym celowe osłabienie złotówki sprawiło, że tegoroczne wyjazdy zimowe były w realnym przeliczeniu kosztownym wydatkiem dla wielu Polaków.

Nic więc dziwnego, że wielu pragnąc zminimalizować koszta wybrało wakacje w kraju i zamiast dwóch tygodni ograniczyło się do np. dziesięciu dni. Byli też tacy, którzy w ogóle powstrzymali się wyjazdu w tym roku, ale byli i tacy, po których nic nie wskazywało, aby obecna recesja mogła ich jakikolwiek sposób dotknąć.

Co ciekawe największym wzięciem wśród wyjazdów zagranicznych cieszyły się obozy narciarskie przeznaczone dla młodzieży poniżej dwudziestego piątego roku życia. Jest to sytuacja o tyle zaskakująca, że tej grupy raczej nikt nigdy nie podejrzewałby o posiadanie nadmiaru wolnych środków, a wielu w ogóle nie spodziewałoby się po niej żadnych środków własnych.

Być może zatem większość tych wyjazdów była sponsorowana przez rodziców lub innych krewnych. Trudno jest to jednoznacznie stwierdzić, ale jeśli rzeczywiście tak wyglądałaby sytuacja, to oznaczałoby to, że wielu Polaków gotowych jest odmówić sobie wypoczynku, aby tylko ich dzieci mogły w dalszym ciągu żyć na poziomie do jakiego przyzwyczaiły się w okresie przedkryzysowej prosperity.

Jest to niewątpliwie zjawisko niezwykle ciekawe i pokazujące, jak bardzo staramy się aby pokolenie wychowane już od samego początku w kapitalizmie mogło pomimo wszelkich trudności korzystać z wszelkich możliwości, jakie nagle się przed nim otworzyły.

Oczywiście powyższe twierdzenie może być całkowicie i błędne i być może wraz z raportami Fiskusa za rok ubiegły dowiemy się, iż to właśnie grupa < 25 stała się nagle jedną z najlepiej zarabiających w Polsce, póki co jednak wszelkie dywagacje na ten temat skazane są pozostanie w obszarze hipotezy, choć mimo wszystko warto dostrzec wystąpienia takiego ewenementu.

Komentarz: