Napad padaczkowy – co robić gdy jest sie świadkiem

Dookoła nas żyje prawie 400 tysięcy ludzi chorych na epilepsję. Prowadza oni normalne życie. Pracują, bawią się, zakładają rodziny. Jedyna różnica polega na tym ze raz na czas może zdarzyć się im atak padaczki. Co zrobić jeśli tak sie stanie że będziesz świadkiem takiego napadu na ulicy lub w pracy? Przede wszystkim nie należy wpadać w panikę. O ile to możliwe, najlepiej zawiadomić lekarza chorego lub zadzwonić do każdego innego neurologa (np. na telefon podany pod tym linkiem: neurolog – Warszawa) i dopytać go o szczegółowe instrukcje. Jeśli to nie jest możliwe, należy zadbać o to aby chory nie doznał obrażeń mechanicznych (np. na skute wywrócenia na siebie znajdujących się dookoła przedmiotów). Chorego należy ułożyć na boku, to pozwoli udrożnić jego drogi oddechowe. Nie wolno – wbrew obiegowej opinii wkładać niczego do ust chorego. Można w ten sposób pokaleczyć mu jamę ustną. Nie wolno tez wkładać żadnych przedmiotów w ręce chorego, cucic go wodą lub bić po twarzy. Chory w stanie napadu padaczkowego nie wie gdzie się znajduje, może nie rozpoznawać bliskich i będąc w stanie przerażenia może zareagować agresywnie na nasze próby pomocy. Trzeba być na to przygotowanym. Nie wolno też przytrzymywać chorego na siłę ani próbować przerwać napadu. Jeśli atak nie ustępuje po kilku minutach bądź powtarza sie nieustannie koniecznie trzeba zawiadomić neurologa i wezwać karetkę, stan ten może być bowiem dla pacjenta niebezpieczny i stanowić zagrożenie życia.

Komentarz: