Przyczepy samochodowe na wakacje

Zawsze gdy wyjeżdżam na wakacje, to nie mogę pomieścić całego ekwipunku. Zawsze muszę zrezygnować z czegoś. Najgorzej jest, gdy to jest pies, bo wtedy dzieci płaczą całą drogę. Czemu nie jedzie pikuś z nami. Jest lament, krzyk i płacz. Dlatego przed tegorocznymi wakacjami chciałem uniknąć powtórki tego cyrku i pomyślałem o zakupie przyczepy. Poszedłem do sklepu pooglądać przyczepy samochodowe, takie do których mógłbym wsadzić tego naszego kundla. Okazało się, ze to nie jest takie łatwe. Bo od czasu naszego wejścia do Unii nie można przewozić psa tak jak sie nam to żywcem podoba, czyli na zwykłej przyczepie, gdzie tylko przymocujemy go sznurkiem. Teraz trzeba zapewnić mu suchą karmę, dostęp do wody i tak dalej, aż mi się nie chce wspominać. Okazało się, więc, że wszystkie obejrzane przeze mnie modele odpadały. Tylko dwie lawety się nadawały, ale one z kolei zbyt dużo kosztowały. Więcej niż same wakacje w Kudowie. Okazało się, że i w tym roku sytuacja będzie wyglądać tak, jak ostatnio, czyli pikuś w domu, a w samochodzie lament.

1 Komentarz do “Przyczepy samochodowe na wakacje”

  1. dzidek:

    No cóż…

Komentarz: