Raport Dziennika E-komornik : Polityka kredytowa dla bogatych – dla biednych parabanki

W związku z pojawiającymi się w różnych mediach informacjami dotyczącymi rzekomego rozluźniania przez banki polityki kredytowej której celem miało być tak zwiększenie ilości udzielonych kredytów a także istotnym czynnikiem przeciwdziałającym rozwojowi sektora rynku kredytowego na którym mocno usadowiły się parabanki a więc sektora obsługującego znaczną część społeczeństwa, którego zarobki plasują się w średniej i niższej strefie specjaliści z Dziennika E-komornik wykazali, że skutek działań sektora bankowego jest pozytywny niemal wyłącznie dla osób uzyskujących zarobki wysokie i bardzo wysokie. Pozostałe osoby których zarobki są niższe zostały zepchnięte w objęcia parabanków z którymi rząd zamierzał rzekomo walczyć.

Jednocześnie banki stosują się do swojej naczelnej zasady maksymalizacji zysków wydają karty kredytowe, czy też udzielają kredytów gotówkowych z tak wysokimi kosztami ich uzyskania, które ponoszone są przez kredytobiorców, że w niektórych przypadkach dorównują a nawet przewyższają łączne koszty kredytów udzielanych przez parabanki. Wystarczy przecież sprawdzić koszty wydania i użytkowania kart kredytowych wciskanych znacznej ilości klientów różnego rodzaju sieci handlowych lub prześledzić uważnie reklamy kredytów gotówkowych wczytując się oczywiście mały druczek. Klienci mamieni są socjotechnikami w reklamach kredytów, w których jakoś nie bardzo wspomina się o warunkach ich uzyskania, jak i całkowitych kosztach. Ciekawe jest tylko to, że w chwili kryzysu skutki błędów ekonomistów i finansistów przerzucane są na społeczeństwo, które płaci za nich rachunki poprzez ponoszenie zwiększonych obciążeń podatkowych. Często z tej właśnie przyczyny, jak informuje raport Dziennika E-Komornik – dłużnicy trafiają na giełdę wierzytelności.

Zauważyliście może, że wszyscy profesorowie ekonomii finansów i nie wiadomo czego jeszcze zawsze wypowiadają się po fakcie snując kolejne genialne teorie. Przypomina to jak nic sposób działania starożytnych wieszczek. No ale odeszliśmy daleko od tematu długów i kredytów.

Na koniec: Jak widać w Polsce walka w parabankami jest wysoce iluzoryczna, a społeczna odpowiedzialność banku, na której znaczna część banków kreuje swoje relacje z otoczeniem, rzekomo uwzględniając potrzeby klientów, inwestorów, pracowników, partnerów biznesowych i społeczności lokalne jest czystą fikcją.

Komentarz: