Rewolucyjne koszulki podbijają rynek

Pewna duńska firma doskonale trafia (jak się wydaje) w gusta klientów i skutecznie już teraz podgrzewa atmosferę wokół swoich najnowszych wyrobów. Czym więc są owe produkty, skoro mówi o nich cały świat? Chodzi oczywiście o specjalne, unikalne wręcz koszulki, które zapobiegają poceniu się.

Brzmi niczym fragment scenariusza filmu science-fiction? Bynajmniej, to technologia XXI wieku, która została prawdopodobnie wynaleziona przez specjalistów z Danii.

Do tej pory nie tylko w upalne dni, ale przez cały rok rzesze pacjentów rejestrowały się do dermatologów z problemami skórnymi. Wiele z nich związanych było z nadmiernym wydzielaniem potu przez organizm. Nie pomagały najlepsze nawet kosmetyki, dezodoranty, odpowiednia dieta. Ulgę przynosiły dopiero zastrzyki z botoksu. Jednak tego rodzaju przedsięwzięcie, to nie tylko wątpliwa przyjemność, ale i dyskomfort, ból i skuteczne odchudzanie portfela. Poza tym serię zastrzyków trzeba było powtarzać po jakimś czasie.

koszulki

Doprowadziło to więc do zwiększenia tempa prac nad materiałami nie tylko blokującymi wydzielanie potu, ale także nieuczulającymi. I tak właśnie powstały słynne już koszulki prosto z Danii. Mogą one być używane zarówno przez mężczyzn jak i kobiety (nawet te w zaawansowanej ciąży), nie wydzielają przykrego zapachu i łatwo się spierają, a ponadto wykonane są w technologii bezszwowej.

Z pewnością produktem tym zainteresuje się wiele państw. Z nieoficjalnych informacji wynika, że cena koszulki ma wynieść około 80 dolarów amerykańskich. Nie jest to kwota niska, ale jeśli taka jest cena uwolnienia się od nadmiernego pocenia, jest to oferta nie do przebicia. Pierwsze testy koszulek już trwają. Prawdopodobnie jednak poczekamy około pół roku do czasów, kiedy znajdą się one w polskich sklepach. Biorąc pod uwagę desperację osób ciepiących problemy dermatologiczne czas ten wydaje się niezwykle krótki i atrakcyjny. Czy duńskie koszulki podbiją rynek i czy dokonają przełomu? Jedno jest pewne – warto śledzić ten temat na bieżąco i trzymać kciuki za duńskich naukowców. Oby im się udało.

Komentarz: