Sytuacja ekonomiczna i finansowa w kraju i na świecie

Należałoby zastanowić się nad zaistniałą sytuacją finansową i ekonomiczną na świecie. Wielu z nas nie potrafi jednak odpowiedzieć sobie na pytanie – dlaczego powstał kryzys? Dlaczego tak właśnie się dzieje, że państwa przechodzą kryzys i nikt ani nic nie potrafi temu sprostać? Dlaczego w tak zaskakującym tempie wzrasta bezrobocie? Dlaczego likwidują się zakłady pracy, które niegdyś były wizytówką kraju? Co doprowadziło / doprowadza do spustoszenia?

Nasuwa nam się jeszcze wiele pytań, na które nawet ekonomiści, czy bankowcy nie są wstanie odpowiedzieć.
Kryzys to pewnego rodzaju upadek. Upadamy po to, aby się podnieść. Tak właśnie można odebrać sytuację, jaka dotknęła / dotyka wielu państw na cały świecie. Można to wytłumaczyć tak: Potrzebujemy bodźca, by odbudować gospodarkę, która jest zachwiana. Potrzebujemy mobilizacji, aby zastanowić się nad tym, co istotne i wyeliminować to, co nie ma większego znaczenia.

Potrzebujemy czasu, żeby zastanowić się, co zmienić w kraju, jak postępować, żeby było lepiej, jak zachowywać się, by stworzyć dogodną sytuację międzynarodową, by potrafić współpracować z sąsiadami. Potrzebujemy stabilnego rządu, który pomoże odtworzyć to, co tak bezmyślnie zostało zniszczone: nasz kraj, naszą ojczyznę…

Dziś jednak musimy stawić czoła temu, co nieuniknione, faktom bolesnym ale zmuszającym nas do refleksji.

Musimy stawić czoła sytuacji handlowej, gdzie zanotowano najniższy poziom handlu od II wojny światowej.

Globalna wymiana handlowa spadnie w tym roku o 9 % do najniższego poziomu od II wojny światowej. Najbardziej – o około 10 % – spadnie handel w krajach bogatych. Ale kraje biedne, w których wzrost gospodarczy uzależniony jest w bardzo dużym stopniu od eksportu, ucierpią najbardziej. Handel światowy rósł nieprzerwanie od 1982 roku. Przez ostatnie 30 lat wymiana handlowa była stale rosnącą częścią globalnej aktywności gospodarczej. Kryzys gospodarczy sprawił, że maleje pula dostępnych kredytów, a to powoduje znaczący spadek obrotów handlowych, zwłaszcza w krajach rozwijających się.

Musimy wyjść na przeciw niedogodnej sytuacji finansowej, bowiem wielu z nas nie jest wstanie spłacać długów.

Wpadliśmy w pułapkę kredytową nie z własnej winy ?
Można ogłosić upadłość. Nowe przepisy mają być furtką do nowego życia dla tych, którzy nie radzą sobie ze spłatą rat, odsetek i odsetek od odsetek. Po ogłoszeniu przez sąd upadłości konsumenckiej odsetki od zaległych opłat przestają być naliczane, a dług rozłożony na raty. Na ulgowe traktowanie nie mogą liczyć te osoby, które lekkomyślnie nabrały pożyczek. Upadłość konsumencka to rozwiązanie dla tych, którzy naprawdę stoją pod ścianą, a ich kłopoty finansowe wynikają z przyczyn losowych, np. wypadek.

Odsetek nieregularnych kredytów hipotecznych wzrósł w ciągu kwartału dwukrotnie. To wina franka. Najgorsze są te kredyty, które zaciągane były rok temu, wówczas, gdy złoty był silny. Na koniec lutego tego roku odsetek opóźnionych kredytów wynosił 0,49 proc. Cztery miesiące wcześniej odsetek kredytów nieregularnych zaciągniętych w 2008 roku. był dwukrotnie mniejszy i wynosił 0,24 proc. Tak wynika z wcześniej niepublikowanych danych Biur Informacji Kredytowej, zaprezentowanych w spotkaniu z bankowcami

Musimy zastanowić się nad swoją przyszłością, bowiem już dziś brakuje funduszy na wypłaty świadczeń z ubezpieczenia społecznego, emerytalnego i rentowego.

Tegoroczne wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, którym administruje ZUS, a z którego jest finansowana m.in. wypłata emerytur i rent, będą niższe od prognozowanych. Funduszowi zabraknie ok. 5 mld. zł. To efekt tego, że plan finansowy ZUS, który powstawał w II połowie ubiegłego roku, był oparty na nierealnych już założeniach. Rząd przewidywał wówczas, że wynagrodzenia wzrosną w tym roku o 6,6 proc., a zatrudnienie o 2 proc. Tymczasem eksperci twierdzą, że płace wzrosną najwyżej o 4,6 proc., zaś zatrudnienie pozostanie na poziomie z 2008 roku.

Należy uświadomić sobie, że jako państwo posiadamy ogromne zadłużenie, które z pewnością nie pomoże w odbudowie gospodarki, a wręcz przeciwnie może spowodować szybszy jej upadek.

Polsce udało się spłacić ostatnią ratę, 886 mln. USD, swego długu zaciągniętego jeszcze w latach 70-tych wobec tzw. Klubu Paryskiego – co wynika z informacji Resortu Finansów. Do spłacenia pozostaje jednak jeszcze zadłużenie z lat 70-tych wobec banków komercyjnych, w formie obligacji Brady’ego. Obecnie dług ten opiewa na 340,5 mln. USD, a termin wykupu upływa w 2024 roku.

A co na świecie? Jak postrzega się sytuację zwaną kryzysową?

Gospodarka światowa jako całość dozna w tym roku spadku o 1,7 %. Po raz pierwszy od wojny światowej odnotuje ujemny wzrost – głosi Prognoza Banku Światowego. W strefie euro spadek wyniesie aż 2 %.
Obroty handlu światowego zmniejszą się w 2009 roku o ponad 6 % – czego nie było od 80 lat.

Prezes Banku Światowego ostrzega, że światowa gospodarka weszła w „niebezpieczny rok” recesja może się ciągle pogłębiać. Powinniśmy traktować ten kryzys ze sporą dozą pokory, ponieważ będziemy świadkami niespodzianek, wciąż mamy do czynienia z wielką niepewnością. Bank Światowy przeznaczy 50 mld USD na przeciwdziałanie dramatycznej redukcji światowej wymiany handlowej, ale czy to pomoże?

Pozostaje nam uzbroić się w cierpliwość i czekać na to, co przyniesie kolejny dzień. Nie jesteśmy bowiem wstanie, jako jednostka, uratować świata.

Autor: I. Urbańczyk

1 Komentarz do “Sytuacja ekonomiczna i finansowa w kraju i na świecie”

  1. Krissy:

    Kryzys jest sztucznym zjawiskiem stworzonym celowo poprzez celowe złe decyzje podjęte przez ludzi na wysokich stanowiskach, przecież to takie proste. Ale po co ?! To już trzeba zbadać samemu.

Komentarz: