Upadłość polskich stoczni w czasie bessy

Jak napisano w  serwisie Wiadomości Komornicze, a dokładniej w artykule Upadłość banków a upadłość polskich stoczni, stocznie w Polsce mają naprawdę dużą szansę na zmianę decyzji Unii Europejskiej w sprawie zwrotu przyznanej im pomocy publicznej. W sytuacji bowiem, gdy bessa na giełdach, jak również początkujący ją krach w branży nieruchomości w USA doprowadziły do interwencji rządów wielu krajów na rynku pieniężnym i wpompowania w system finansowy wielu milionów euro, czy dolarów w celu ratowania mających problemy z płynnością banków, jak racjonalnie wytłumaczyć odmowę udzielenia pomocy polskim stoczniom. Odmowę taką można było wytłumaczyć oczywiście niewykorzystaniem pomocy publicznej przez stocznie w takim sensie, że nie zapewniły one sobie płynności finansowej w dłuższym okresie czasu. Niestety dziś nikt racjonalnie nie umie powiedzieć, czy wpompowanie w określone banki pieniędzy doprowadzi nie tylko do stabilizacji rynków finansowych, lecz również a może przede wszystkim do odzyskania przez nie równowagi i płynności finansowej. Oczywiście możemy z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, w przypadku niektórych banków, że tak właśnie będzie…. o ile dojdzie na wielką skalę do paniki na rynkach. To właśnie od zachowania inwestorów będzie zależał dalszy scenariusz zdarzeń. Żaden bowiem, nawet największy bank nie jest w stanie przeżyć sytuacji w której lokujący w nim środki finansowe będą je wycofywać. Decydujące znaczenie ma tu fakt zaufania bądź jego braku. A skoro banki przestały sobie ufać nawzajem czego wyrazem jest znaczny spadek wartości udzielanych sobie nawzajem pożyczek, to czy inwestorzy pozostaną …………..
Cóż przekonamy się niedługo. Można sobie przecież wyobrazić scenariusz, gdy banki kredytujące działalność stoczni w Polsce upadną wcześniej niż sama stocznia. Kto wtedy wykupi długi stoczni i czy dojdzie do licytacji majątku stoczni i banków. Zobaczymy na własne oczy już niedługo.

Komentarz: